ukryj menu          

Rutka

Ku pamięci Rutki Laskier - Rut Laskier hebr. רותקה לסקר
słowa i muzyka: Sylwek Szweda 22.08.2020
Na podstawie wybranych fragmentów z pamiętnika Rutki Laskier 
(getto Będzin-Kamionka 1943).
      e9              C           A0              H7           e fis g fis e/ e e cis e fis h

Wstałam o świcie, pobiegłam do okna

   C          h          a              H7                         h a g fis e/e cis e g fis              

Na horyzoncie budzi się słońce

        e              e7+     G5+         a

Do góry podnóża podeszłam bliżej

             e             D                a               H7

Choć głazów tysiące, wspinałam się wyżej

               a          H7                  C          D   Fis0 C0

Wciąż wyżej i wyżej, wciąż wyżej i wyżej.

 

    e9           C            A0             H7

Sterty kamieni mchem porośniętych

         C           h             a           H7

Korzenie drzew jak węże wygięte

    e            e7+ G5+              a

Słońce zalało góry swym światłem

    e            D             a         H7

Trawy zielonej granicy znakiem

           a      H7              C              D       Fis0 C0 

Wciąż idę i idę, wciąż i tym szlakiem.

 

a   e7   C    D        e  C        DC     e fis g a h c d e

Użyj dobrze szczęścia chwile

  D    D/C C         a D                    d c h a c h a g fis

Bo ulecą jak motyle

        a              D           C   Fis0             e e h a g fis

Potem będzie-e żal.

 

    e9           C            A0         H7

Dzieci rzucone na pastwę ulicy

    C             h           a                H7

I nikt nie płakał, i nikt nie krzyczał

       e              e7+    G5+      a

Za oknem kwitną bez i jabłonie

     e               D                            a             H7

A ty musisz siedzieć w tym okropnym domu

             e                              D

    Czekając na śmierć zamieniam się w zwierzę

              C                                         H7

    Nad nami nawałnica, wokół wściekli żołnierze

              e                                  D

    Dookoła ciemno, czasem błyskawica

              C                                          H7

    Rozświetlała niebo, potem grzmot zaryczał

            e                                           D

    Do domu, gdzie szłam zwykle pół godziny

                 C                                                    H7

    Teraz biegłam na oślep ledwo dziesięć minut

           e                       D

    A serce moje biło jak oszalałe

        C                                              Fis0                C0

    I coś we mnie pękło! chcę stąd uciec jak najdalej...

 

           a  e7  C     D       e   C        DC     e fis g a h c d e

Użyj dobrze szczęścia chwile

            D    D/C C         a D                    d c h a c h a g fis

Bo ulecą jak motyle

        a              D            C   Fis0            e e h a g fis

Potem będzie-e żal. 


      e9                C            A0       H7

Daleko gdzieś dojrzeć można było

           C      h                    a         H7

W oddali widać cienki pasek dymu

              e              e7+               G5+    a

Co wyglądał w środku jakby nieba wieża

         e                      D              a         H7   C0 Dis0 Fis0*

Nad ogniem rozpalonym  przez pasterza.

e9 e9 C C A0 A0 H7 H7 h h a a e7+ e7+ G5+ G5+ <u>e6/7+</u> e6/7+ e e D D C0 C0 D/C D/C Fis0 Fis0 Dis0 Dis0 Fis0* Fis0*
 
22.08.2020
RUTKA - Sylwek Szweda

KU PAMIĘCI

Użyj dobrze szczęścia chwile
Bo ulecą jak motyle
Potem będzie żal.

Rutka


Wstałam o świcie i pobiegłam do okna. Na horyzoncie widać już było cienki kawałek złocistego słońca. Niecałe pół godziny później byłam już u podnóża góry. Wspinałam się wyżej i wyżej.Coraz więcej głazów zagradzało mi drogę. Sterty kamieni porośniętych mchem i korzenie drzew pokręcone jak węże. Słońce zalało góry złotym światłem i uwypukliło granice zielonej trawy.Daleko można było dojrzeć cienki pasek dymu unoszący się nad ogniskiem rozpalonym przez pasterza.

Rodzice wysiedleni, a dzieci rzucone na pastwę losu poniewierają się po ulicy.

Najdziwniejsze było to, że nikt nie płakał, absolutnie nikt.

Ta odrobinka wiary którą kiedyś posiadałam rozprysła się już zupełnie, gdyby istniał Bóg, to napewno nie pozwoliłby by ludzi wtrącano żywcem do pieca, a małym dzieciom roztrzaskiwano główki karabinami, albo pakowano do worków i gazowano.  (5.02.1943).

Nagle zaczęło lać, małe dzieci leżały na mokrej trawie, a nad naszymi głowami przetaczała się nawałnica. Policjanci wściekle bili ludzi i strzelali z karabinów. Siedziałam tam do pierwszej nad ranem.

Uciekałam, serce bilo mi jak oszalałe. Wyskoczyłam z okna na pierwszym piętrze niewielkiego budynku. Na ulicy wpadłam na kogoś w mundurze. Byłam pewna, ze mnie uderzy, ale był pijany. Nie zauważył mojej żółtej gwiazdy i puścił mnie wolno, w głowie mi huczało. Dookoła mnie było ciemno, ale od czasu do czasu niebo rozświetlała błyskawica i grzmiało. Drogę do domu, która zwykle zajmowała mi pół godziny przebyłam w dziesięć minut.

Coś we mnie pękło, kiedy przechodzę obok Niemca, kurczę się cała w środku. Nie wiem czy ze strachu, czy z nienawiści. Widziałam jak żołnierz wyrwał kilkumiesięczne dziecko z ramion matki i rzucił nim o latarnię. Mózg dziecka rozprysnął się na drzewo – matka oszalała. Piszę o tym jakby nic się nie stało, jakbym była w wojsku i miała doświadczenie w zadawaniu bólu, ale jestem młoda, mam 14 lat. Niewiele widziałam w życiu, a już jestem taka obojętna. Zamieniam się w zwierzę czekające na śmierć.

Marzę żeby zostawić to wszystko za sobą i uciec od tej szarej zgnilizny, rozwinąć skrzydła i odlecieć daleko. Słyszeć szum wiatru w uszach, czuć jego podmuch na twarzy. Polecieć tam, gdzie nie ma gett i zakładów pracy niewolniczej. Wystarczy, idę spać.


Rutka Laskier

Rutka wraz z rodziną została deportowana z będzińskiego getta i przewieziona pociągiem 5 sierpnia 1943 do obozu zagłady KL Auschwitz-Birkenau. Tam wraz z matką i 6-letnim bratem Heniusiem została rozłączona z ojcem przez dokonującego selekcji na obozowej rampie Josefa Mengele i prawdopodobnie tego samego dnia zgładzona w komorze gazowej, a następnie spalona w obozowym krematorium. Istnieje też inna wersja (mniej prawdopodobna) ostatnich dni Rutki, której świadkiem miała być Zofia Minc[d], więźniarka tego obozu. Jak wspominała ona, w zeznaniach złożonych po zakończeniu wojny, w 1947, które znajdują się w Żydowskim Instytucie Historycznym[15]:

Obok mnie w bloku sypiała moja koleżanka, 17-letnia Rutka Laskier z Będzina. (Minc podaje błędnie wiek Rutki – przyp. red.) Była taka śliczna, że nawet doktor Mengele zwrócił na nią uwagę. Wtedy wybuchła epidemia tyfusu i cholery. Rutka zachorowała na cholerę i w ciągu kilku godzin zmieniła się nie do poznania. Został z niej tylko marny ślad. Sama ją zawiozłam na taczce od śmieci do krematorium. Błagała mnie, bym zawiozła ją do drutów, to rzuci się na nie i prąd elektryczny ją zabije, ale za taczką szedł SS–man z karabinem i nie pozwolił na to.


Rutka Laskier (1929–1943) – młoda polska Żydówka z Będzina, która w ostatnim roku życia prowadziła pamiętnik, wydany dopiero 60 lat po Holokauście (w kwietniu 2006), zamordowana w obozie koncentracyjnym KL Auschwitz-Birkenau.
  • Był u mnie po południu Janek. Musieliśmy siedzieć w kuchni. (…) Wśród rozmowy wyjechał nagle z tym, że byłoby mu bardzo przyjemnie, gdyby mnie pocałował. Powiedziałam „możliwe” i jadę dalej. Był trochę zdołowany, myślał, że jestem Tusią albo Halą Zelinger. Byłabym w stanie dać się pocałować tylko przez tego, którego kocham, a on jest mi obojętny najzupełniej. (…) Na schodach pytam się go, czy doprawdy całowanie jest rzeczą tak przyjemną a potem, że ciekawam, jaki to ma smak (co jest najzupełniejszą prawdą). Wówczas zaczął się śmiać (śmieje się bardzo ładnie, muszę mu to przyznać) i mówi, że on też jest ciekawy. Ale nie dam się pocałować. Boję się, [że] zburzę w ten sposób coś pięknego, jasnego… Boję się, że kiedyś się gorzko rozczaruję.
    • Opis: fragment z pamiętnika o pierwszym pocałunku.
    • Źródło: Dr Justyna Kowalska-Leder: Życie codzienne pod okupacją niemiecką w dziennikach dzieci żydowskich. (DOC), Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Instytut Kultury Polskiej, wkj.ihuw.pl, s. 6.
  • Czuję, że ulżyłoby mi, gdybym miała możność pozostania w jakimś pięknym miejscu, zapatrzona w cudowny krajobraz. Gdy staję nad rzeką i patrzę na szumiący wodospad, to czuję, że coś się we mnie podnosi i dąży hen daleko.
    • Opis: fragment wpisu do pamiętnika z dnia 27 stycznia 1943.
    • Źródło: Anna Rykulska: Rutka Laskier – dramatyczna historia polskiej Anny Frank, twojezaglebie.pl, 16 października 2016.
  • Jestem wysoka szczupła, nogi niebrzydkie, w pasie bardzo wąska. Ręce mam długie ale o brzydkich a raczej niepielęgnowanych paznokciach. Oczy mam duże czarno brązowe brwi gęste i rzęsy długie, nawet bardzo. Włosy czarne obcięte krótko i zaczesane w tył nos mały zadarty nieco ku górze. I usta ładnie wykrojone, bardzo białe zęby i portret gotowy. Chciałabym to wszystko co się we mnie dzieje, przelać na papier ale absolutnie mi się nie udaje. A teraz jeszcze opiszę się ze strony moralnej: Mówią, że jestem inteligentna, wykształcona, możliwe, chociaż się nie uczyłam, to znaczy nie przykładałam do nauki. Mam bziki, nieraz jestem tak melancholijnie nastrojona, i wtedy otwieram usta tylko by dociąć komuś a docinać lubię bardzo i robię to z umiarem.
    • Opis: fragment wpisu do pamiętnika z dnia 27 stycznia 1943.
    • Źródło: Anita Jasińska: Nieporadne jeszcze dźwięki. O materialności dziennika Rutki Laskier. (PDF), journals.us.edu.pl, s. 322
  • Ku Pamięci.
    Użyj dobrze szczęścia chwile
    Bo ulecą jak motyle
    Potem będzie żal.
    Rutka
    • Opis: wpis do pamiętnika jej koleżanki Pauliny „Linki” Gold.
    • Źródło: Pamiętnik Rutki Laskier – Rutka pamiętnik Zagłady (film), youtube.com
  • Micka znowu przyszła z furą wiadomości. „Ktoś” jej powiedział, że ścięłam sobie włosy dla Janka, że jedwabne pończochy noszę dla Janka itd. Wierutne kłamstwo. Jakby doprawdy mi coś na nim zależało. Jeżeli spotkam Tusię w ulicy, zapytam jej się, kto ją upoważnił do rozsiewania podobnych plotek, że wspomnę o pewnym, małym epizodzie w nocy z 2 na 3 stycznia.
    • Opis: początkowy fragment wpisu do pamiętnika z dnia 26 stycznia 1943.
    • Źródło: Anna Rykulska: Rutka Laskier – dramatyczna historia polskiej Anny Frank, twojezaglebie.pl, 16 października 2016.
  • Nie mogę sobie uprzytomnić, że to już 43 rok, czwarty rok tego piekła. Dni mijają prędko, jeden bliźniaczo podobny do drugiego.
    • Opis: początkowy fragment wpisu do pamiętnika z dnia 19 stycznia 1943.
    • Źródło: Pamiętnik Rutki Laskier – Rutka pamiętnik Zagłady (film), youtube.com
  • W góry.
    O świcie wstałam i podbiegłam do okna.
    • Opis: pierwsze słowa w pamiętniku.
    • Źródło: Pamiętnik Rutki Laskier – Rutka pamiętnik Zagłady (film), youtube.com
  • Zdaje mi się, że ostatni już raz piszę. Na mieście obława. Nie wolno mi wychodzić, i szaleję w domu. Chciałam iść rano do Jumka, żeby go uprzedzić o mającej nastąpić akcji. Miejmy nadzieję, że go nie złapali. Od kilku dni wisi coś w powietrzu.
    • Opis: początkowy fragment wpisu do pamiętnika z dnia 20 lutego 1943.
    • Źródło: Taken 06 June 2007, The diary of Rutka Laskier, a 14-year-old Jewish girl from Poland, gettyimages.co.uk, 6 czerwca 2007.
  • Zima jest dla większości mieszkańców getta widmem nędzy i głodu. Wszędzie ogonki, ogonki po kartofle, korpiele, węgiel, chleb. Biednie ubrane dzieci wyciągają ręce do przechodniów. Te dzieci to stygmat szarego getta. Rodzice wysiedleni, a dzieci rzucone na pastwę losu poniewierają się po ulicy.
    • Opis: fragment z pamiętnika, pochodzący z opowiadania „Zima w getcie”.
    • Źródło: Dr Justyna Kowalska-Leder: Życie codzienne pod okupacją niemiecką w dziennikach dzieci żydowskich. (DOC), Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Instytut Kultury Polskiej, wkj.ihuw.pl, s. 14.
O Rutce Laskier
  • Rutka była bardzo inteligentną, sprytną i śliczną dziewczyną. Miała pewien szyk, elegancję. No i była jedną z najlepszych uczennic.
    • Autor: Paulina „Linka” Gold
    • Źródło: Anna Rykulska: Rutka Laskier – dramatyczna historia polskiej Anny Frank, twojezaglebie.pl, 16 października 2016.
  • To była nadzwyczaj inteligentna dziewczyna. Doskonale wiedziała, co się dzieje na froncie, interesowała się polityką. Miała przeczucie, że śmierć jest blisko, że nie uda się jej przeżyć wojny. Chciała jednak, żeby zachował się chociaż jej pamiętnik. Dlatego też poprosiła mnie o wskazanie miejsca, gdzie mogłaby go ukryć.
    • Autor: Stanisława Sapińska
    • Źródło: Anna Rykulska: Rutka Laskier – dramatyczna historia polskiej Anny Frank, twojezaglebie.pl, 16 października 2016.


Z perspektywy tego życia, w którym katuje się niewinnych ludzi, tym bardziej dzieci, Bóg który na to patrzy i nic nie robi, wydaje się być bez serca. Jeśli to rzeczywiście ten jedyny Bóg Miłości, to nie podobna się w tym wszystkim połapać.

Sylwek Szweda 22.08.2020 godz.03.54


https://www.holandiabeztajemnic.pl/?page_id=34273


Pamiętnik Rutki Laskier - Rutka pamiętnik Zagłady
Spotkanie z dr Zahavą Scherz - siostrą przyrodnią Rutki Laskier (Sosnowiec)
Śladami Rutki Laskier
Rutka laskier - Droga bez powrotu
Rutka Laskier - Spotkanie ze Świadkiem Historii
Opowieści Nieobecnych Będzin 1/8
 

Śpiewnik

Folder plików

 

Najnowsze piosenki

więcej
 
na górę