Piosenka dla Woodyego
(Bob Dylan – debiutancki album Boba Dylana, wydany w 1962 r.)
G D G
Setki mil za mną pozostał mój dom,
C G D G
Niejeden tą drogą przywędrował z mych stron,
G C G
Widzę świat w którym człowiek wart jest tyle co rzecz,
G D G
Pełen królów i książąt, i nędzy, i łez.
( harmonijkaG )
Posłuchaj Woody Guthrie – napisałem Ci pieśń
O świecie nieznanym, który rodzi się gdzieś,
Jest głodny i chory, i rozdarty na pół,
I choć jest jeszcze dzieckiem, śmierć nim rządzi jak król.
Niech żyje Cisco i Sonny i Leadbelly też
I inni nie gorsi co szli z Tobą przez deszcz,
Piję za serca i dłonie tych z was,
Których piach wygnał z domu, których przywiał tu wiatr.
Odjeżdżam stądjutro, choć mógłbym tu być,
Nie wiem kiedy to będzie, nie wiem dokąd mam iść,
Tylko jedną rzecz dodam, bo dość było już słów,
Że i ja w życiu zszedłem niemało złych dróg.
Posłuchaj Woody Guthrie - wiem że wiesz to co ja,
Wszystko o czym dziś mówię widziałeś nie raz,
Tylko jedną rzecz dodam, bo dość było już słów,
Że i ja w życiu zszedłem niemało złych dróg.
*
Jak to mogło się stać, że czułem się taki ważny?
Bo śpiewałem Dylana? - przecież mógł zrobić to każdy,
Że śpiewam Sylwka Szwedy…no i co z tego?
I tak nikt nie jest gorszy, ani lepszy od Niego.
Dziękuję wam wszystkim, że tu przyszliście dziś,
Sami dobrze to wiecie, jak czasem trudno jest być,
Trwać w tym całym zamęcie z nadzieją schowaną na serca dnie…
Skoro jednak jesteście, to chyba nie jest tak źle.
(Sylwek Szweda)
- "You're No Good"
- "Talkin' New York"
- "In My Time of Dyin'"
- "Man of Constant Sorrow"
- "Fixin' to Die"
- "Pretty Peggy-O"
- "Highway 51"
- "Gospel Plow"
- "Baby, Let Me Follow You Down"
- "House of the Risin' Sun"
- "Freight Train Blues"
- "Song to Woody"
- "See That My Grave Is Kept Clean"
Wokalista, gitarzysta, autor i kompozytor. Był jedną z legendarnych postaci polskiego folku.
W 1980 roku wyjechał z Polski i osiedlił się w Australii. Miał 56 lat.
”Był chyba najwierniejszy tej balladzie, ponieważ nie było spotkania grona przyjaciół bez niej.” O Pastorze wspomina Kamil Sipowicz.
- Komuna na warszawskiej Sadybie, w willi na ulicy Cyganeczki, miała trzech założycieli. Psychologa Marka Zwolińskiego - dziś pracuje jako psycholog, Balubę - Marka Liberskiego, dziś fotografika i podróżnika, oraz Pastora - Piotra Buldeskiego. Hipisi mieszkali tam, malowali, grali muzykę, jeden z pokoi nazywał się nawet kopulatorium! Psycholog na początku lat 70. przekazał willę na Cyganeczki tzw. Twórcom. Oni wbrew biernej postawie hipisów byli pełni wiary w możliwości zmiany, tworzenia nowej rzeczywistości w zastanym systemie. Wśród Twórców byli m.in. Jac - Jacek Jakubowski, późniejszy założyciel Szkolnych Ośrodków Socjoterapii, tzw. SOS-ów, i Choj, Mirek Chojecki, założyciel NOW-ej, działacz KOR-u. Z Twórcami związani byli też późniejsi znani psychoterapeuci: Wojciech Eichelberger, Zbigniew Praszkier, Marek Liciński, oraz wspomniany już Jaś Lityński, Janusz Weiss i Jacek Kleyff z kabaretu Salon Niezależnych. Twórcy najpierw mieszkali w komunie na ulicy Słupeckiej, potem na Cyganeczki. Interesowała ich przede wszystkim nowoczesna psychologia, psychoterapia i psychiatria humanistyczna
Na pewnym koncercie w Olivii występowały cztery formacje - „Kasa Chorych” bluesowa kapela Ryśka Skibińskiego - wielkiego, harmonijkarza - który parę lat wcześniej niźli Rysiek Riedel wykończył się w bardzo podobny sposób. Z tym, że tutaj do głosu doszła wóda bardziej niż narkotyki. O Riedlu robią filmy, a o Skibińskim dziś już nikt nie pamięta…